<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Sielsko-anielskie nastroje i jakie są tego skutki">
<author_1="Edward Barwicz">
<language="pl">
<style="press">
<year="1953">
<month="8">
<date="1953-08-22/23">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Oto przykład takiego nastroju: Trzy dni temu odbyłem interesujący spacer po... Państwowym Ośrodku Maszynowym w Wąsoszu. Obszedłem cały teren ośrodka, obejrzałem traktory, maszyny, nikt mnie nie zapytał, czego lub kogo szukam. Przy tak „dogodnych" warunkach można psuć maszyny i kraść części. Bezkarnie — bo w Wąsoszu nikt przypuszczalnie nie zwróci na to uwagi. Powiedziałem o tym dyrektorowi ośrodka, tow. Markuszewskiemu. — Ależ towarzyszu... gadanie. No i co z tego, że nikt was w bramie nie zatrzymał? Jeżeli ktoś zechce psuć maszyny, to może swobodniej przejść z drugiej strony, od toru kolejowego. Tam zupełnie nieogrodzone... Nie, to nie było powiedziane w formie dowcipu. Tow. Markuszewski obalał w ten sposób moje pretensje. Nie wiem — zapomniał, czy też nigdy nie zapoznał się z rozporządzeniami Prezydium Rządu w sprawie przestrzegania tajemnicy państwowej i ochrony mienia społecznego. Przecież tow. Markuszewski i towarzysze Przytulski i Wojcieszonek — cała dyrekcja POM-u — to aktywiści partyjni, ludzie, którym partia powierzyła kierownictwo instytucji politycznej, której zadaniem jest wspieranie biedniackich i średniorolnych chłopów w walce z kułakiem i spekulantem, ludzie, którym powierzono funkcję oficerów na froncie walki klasowej. Tu nie chodzi o to, aby z drobnego — na pozór — szczegółu tworzyć problem. Ten problem w Wąsoszu istnieje: problem czujności. Brama wejściowa i możność swobodnego plądrowania po terenie ośrodka to rys charakterystyczny dla stylu pracy dyrekcji i całej załogi. Sprawa Tekli, tylko pozornie nie ma z tym nic wspólnego. Starszy agronom Leon Tekla, kandydat naszej partii, od samego początku swej pracy w ośrodku zawalał robotę. Robił to w sposób wyraźnie złośliwy, oszukiwał dyrekcję, oszukiwał spółdzielców, dezorganizował — tak dezorganizował pracę brygad traktorowych, szykanował dyspozytora ob. Kazyaka — ofiarnego, uczciwego pracownika.

</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
